MODLITEWNIK

DO  ŚWIĘTEGO  ANDRZEJA  BOBOLI

 
S p i s    t r e ś c i

        

Życie Św. Andrzeja Boboli ..............................................4

Męczeństwo św. Andrzeja Boboli.....................................5

Kult i historia relikwii.......................................................6

Kult św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.........................7

Modlitwy do św. Andrzeja Boboli ...................................9

- Rozważania różańcowe tajemnice bolesne

  /wersja krótsza/................................................................9

- Rozważanie tajemnic różańcowych bolesnych

   /wersja dłuższa/................ ............................................11

- Litania do św. Andrzeja Boboli ...........................        .........15

- Nowenna do św. Andrzeja Boboli /przez dziewięć   dni/.........

   .....................................................................17

- Modlitwa nowennowa...................................................31

- Modlitwy w różnych intencjach:

   + dziękczynna..............................................................32

   + błagalna o jakąś łaskę ......................................        .......33

   + o naśladowanie jego życia ......................................33

   + o wzrost chrześcijaństwa w Europie Wschodniej....34

   + do Matki Bożej ........................................................35

   + o rozpoznanie swego życiowego powołania....          .......35

   + o dobrą pracę ...........................................................36

   + o pomoc w nauce .....................................................36

   + o Boże prowadzenie ................................................37

   + o jedność serca ........................................................37

    + o jedność w Kościele ..............................................37

   + o jedność w Ojczyźnie ............................................38

   + o patronowanie Polsce ............................................38

   + o Przyjęcie dobrej śmierci ......................................39

+ o łaskę wiary i wierności .......................................39

   +  za Ojca Świętego .........................................      ......40

   +  do mojego Patrona .............................................40

       + o jedność w Europie i świecie ............................41

       +  w intencji Ojczyzny ...........................................41

        

Pieśni ...........................................,................................43

 

Andrzeju święty, wielki nasz Patronie..........................44

Hymn ku czci św. Andrzeja Boboli...............................46

Kościele święty..............................................................48

O Andrzeju, nasz Patronie.............................................50

Obrońco wiary Pińska Apostole....................................51

Obrońco wiary, sławny apostole...................................52

Ojcze Andrzeju.............................................................54

Patronie święty.............................................................57

Przepowiedziałeś powszechny bój świata....................58

Święty Andrzeju Bobolo..............................................60

Święty Andrzeju już od trzech wieków.......................62

Święty Andrzeju miłośniku krzyża..............................64

Święty Andrzeju, znaku Chrystusowy..........................66

U trumny św. Andrzeja Boboli.....................................68

Witaj Ojcze ukochany...................................................70

Witaj święty Męczenniku..............................................71

W pracy dla Boga i dusz zbawienia..............................72

Wyznawco wielki..........................................................74

Wznieście mu ołtarze....................................................76

 

 

 

 

 

 

Życie św. Andrzeja Boboli

 

Świadectwo wiary męczenników jest w Koście­le świętym wielkim darem Bożym poruszającym ludzkie serca do nawrócenia. Życie i śmierć mę­czeńska naśladowców Chrystusa pobudza do re­fleksji nad zdolnościami wewnętrznymi człowieka płynącymi z wiary. Jednym z tych świętych mę­czenników, który wpisał się chwalebnie w Historię Kościoła jest św. Andrzej Bobola urodzony 30.V.1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. wywo­dził się z rodziny średniozamożnej, odznaczającej się głębokim przywiązaniem do wiary katolickiej. Mając dwadzieścia lat wstąpił do zakonu jezuitów w Wilnie, gdzie złożył śluby zakonne w 1613 r., a następnie studiował teologię i filozofię. Nauka szła mu dość dobrze, a jednak końcowy egzamin, na skutek rozbieżności ocen egzaminacyjnych wypadł negatywnie, co zamknęło drogę do kariery nauko­wej. Otwarła się natomiast droga do doskonałości wewnętrznej. Ród Bobolów w Polsce znany był z awanturnictwa i dynamicznego temperamentu. Cechy te odziedziczył w jakimś sensie św. Andrzej Bobola porywczy, uparty, pełen zniecierpliwienia i odzywającej się zmysłowości. Jednak gorliwie pracował nad wykorzenieniem wad, spędzając dłu­gie godziny na adoracji Najświętszego Sakramen­tu. Ważnym momentem w życiu wewnętrznym św. Andrzeja było oddanie się Matce Bożej w szere­gach Sodalicji Mariańskiej. Święcenia kapłańskie otrzymał 12.IIL1622 r. a trzecią probację zakonną składając czwarty ślub szczególnego posłuszeństwa Stolicy Apostolskiej; co do misji złożył 1630 r. W pracy kapłańskiej dał się poznać jako kaznodzieja, spowiednik, prefekt młodzieży, misjonarz ludowy. Nazywano go „apostołem Pińszczyzny", „duszo­chwatą" lub „łowcą dusz".

 

Męczeństwo Św. Andrzeja Boboli

 

Męczeństwo św. Andrzeja zalicza się go do grona świadków Jezusa, którzy z powodu wiary ponieśli największe cierpienia. Za tymi wyrafino­wanymi torturami stoją Kozacy, którzy zdarli naj­pierw ze Świętego suknię kapłańską i na pół obna­żonego zaprowadzili go pod płot. Przywiązanego do słupa zaczęli bić nahajami... Namowami i groź­bami starali się zmusić Ojca Andrzeja, by wyparł się wiary katolickiej. Kiedy stanowczo odmówił, oprawcy ucięli gałęzie wierzbowe, upletli z nich koronę na wzór Chrystusowej i włożyli j ą na głowę kapłana, ściskając ją coraz mocniej, tak jednak, by nie pękła czaszka. Potem zaczęto Świętego policz­kować, aż wybito mu zęby. Wyrwano mu paznok­cie i zdarto skórę z górnej części jego ręki. Po tych mękach Kozacy odwiązali od płotu ofiarę, okręcili go sznurem, który przywiązali do koni i wlekli ka­płana po drodze, kłując go lancami.

Gdy Ojca Andrzeja przyprowadzono przed do­wódcę wywiązał się dialog następującej treści: „Je­steś ty księdzem? „Tak" - odpowiedział Święty ­„Moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróć­cie się ". Dowódca zamierzył się szablą i byłby za­bił Świętego, gdyby ten nie zasłonił się ręką, która została zraniona. Następnie zawleczono Świętego do pobliskiej, miejskiej rzeźni, rozłożono go na stole i zaczęto palić jego ciało ogniem. Oprawcy następ­nie wycięli kapłanowi tonsurę na głowie do kości, na plecach wycięli mu skórę w formie ornatu. Rany posypywali sieczką. Potem odcięto mu nos i wargi, wykłuto jedno oko. Kiedy zaś z bólu stale wzywał imienia Jezusa i Maryi w karku zrobiono mu otwór nożem i wycięto język. Wreszcie Męczennika po­wieszono nogami do góry i uderzeniem szabli za­kończono jego katusze. Po okrutnych torturach ciało Męczennika złożono w podziemiach kościoła w Piń­sku i właściwie o nim zapomniano.

 

Kult i historia relikwii św. Andrzeja Boboli

 

Kult św. Andrzeja Boboli wiąże się z jego noc­nym objawieniem się 16.IV 1702 r. rektorowi Ko­legium w Pińsku, o. Marcinowi Godebskiemu. „Zja­wa nocna" przedstawiła się, kim jest i zapropono­wała pomoc pod warunkiem, że jego ciało zostanie odszukane i będą oddawać mu cześć. Po trzech dniach poszukiwań ciało Świętego odnaleziono, a naj­bardziej wzruszające w tym wszystkim było to, że odnalezione ciało nie uległo rozkładowi pomimo 45­letniego przebywania w ziemi. To wystarczyło, aby ludzie na nowo przypomnieli sobie słynnego niegdyś misjonarza i zaczęli się do niego modlić.     Do beatyfi­kacji św. Andrzeja doszło dopiero 30.X.1853 r. Przy­czyną opóźnienia były rozbiory Polski i kasata zako­nu jezuitów. Kanonizowany został 17.IV 1938 r.

Na uwagę w poznawaniu św. Andrzeja Boboli zasługuje historia jego relikwii. Po przejęciu kościoła j jezuitów w Pińsku przez prawosławnych otrzyma­no zezwolenie na przewiezienie jego relikwii do Połocka. Ponieważ Błogosławiony odbierał wielką cześć, także i przez prawosławnych, władze rosyj­skie kilkakrotnie próbowały zbezcześcić relikwie. W 1920 r. doszło do sprofanowania relikwii. Po otwarciu trumny ciało obnażono i rzucano nim o posadzkę. Nie uległo ono jednak rozsypaniu ani najmniejszemu uszkodzeniu. Tegoż roku 20 lipca, uznano ciało Błogosławionego jako wyjątkowo do­brze zmumifikowane zwłoki i wywieziono je do Moskwy, wystawiając w gmachu Higienicznej Wystawy Ludowego Komisariatu Zdrowia. Gdy tu również relikwie zaczęły odbierać cześć, wówczas w obliczu klęski głodowej w Związku Radzieckim, rząd sowiecki otrzymując pomoc od papieża Piusa Xl, przychylnie rozpatrzył prośbę o wydanie relikwii św. Andrzeja Boboli do Rzymu w 1922 r. Ciało nie przewożono przez Polskę, bo takie było zastrzeżenie rządu, ale przez Odessę i Konstantynopol do Rzy­mu. Złożone je w kaplicy św. Matyldy w bazylice św. Piotra w Watykanie. W maju 1924 r. papież prze­kazał ciało jezuickiemu kościołowi de Gesu, w Rzy­mie. W roku 1938 w triumfalnym pochodzie przez Jugosławię, Węgry i Czechosłowację relikwie św. Andrzeja, męczennika dotarły do Polski. Św. An­drzej Bobola odebrał wielką cześć we wszystkich miastach, przez które „przechodził". Dnia 17.VI.1938 r. ciało Andrzeja Boboli przywitała Warszawa. Obec­nie relikwie św. Andrzeja Boboli spoczywająca Ko­ściele oo. Jezuitów przy ul. Rakowieckiej.

 

Kult św. Andrzeja Boboli w Strachocinie

 

Przez wiele lat parafia Strachocina słynęła w diecezji przemyskiej z tego, że dzieją się w niej niezbadane zjawiska ponadnaturalne. Mówiono, że w Strachocinie straszy. Czy to było straszenie? Nie­łatwo było dać odpowiedź na niezbadane zjawiska nocne, których doświadczali proboszczowie tutej­szej parafii. Szczególnie wiele przeżył śp. ks. Ry­szard Mucha. Jego następca, ks. Józef Niźnik, też doświadczał owych przeżyć. Począwszy od września 1983 r. do maja 1987 r. przychodziła do księ­dza tajemnicza Postać. Te wydarzenia pobudziły do głębszych refleksji i rozeznania na klęczkach, aby je odczytać w świetle wiary. Modlitwa i cier­pliwe wsłuchiwanie się w to, co się dzieje, rozwa­żanie tego w sercu przyniosło oczekiwane rozwią­zanie: „Jestem Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić." To natchnienie było dla księdza osobliwym „Zwiastunem", po którym podjął konkretne czyny, rozpoczynając starania o relikwie, które otrzymał z Warszawy w kwietniu 1988 r.

Po wprowadzeniu relikwii św. Andrzeja Boboli do kościoła parafialnego w Strachocinie 16.V 1988 roku, rozpoczął się kult Rodaka - Patrona Polski ­św. Andrzeja Boboli. Początkowo miejscem kultu był ,kościół parafialny, gdzie umieszczono w spe­cjalnie zrobionym ołtarzu relikwie św. Andrzeja, chrzcielnicę (pochodzącą z XV w., w której naj­prawdopodobniej był ochrzczony) i jego obraz.

Od 1992 r., kiedy na Bobolówce wzniesiono kapli­cę, stała się ona miejscem szczególnego kultu św. Ro­daka. Od tego czasu pielgrzymują tu nie tylko miesz­kańcy Strachociny, ale także przybywają pielgrzymi z całej Polski. Historia kultu św. Andrzeja Boboli w Strachocinie od jego wprowadzenia wskazuje na po­tęgę wstawiennictwa przed Bogiem Świętego Męczen­nika i zachęca do gorliwej modlitwy za przyczyną tego Świętego Kapłana i wielkiego Orędownika Polski.

 

 

 

Modlitwy do św. Andrzeja Boboli

 

Rozważania różańcowe tajemnic bolesnych

/wersja krótsza/

 

Panie Jezu, pragnę rozważać bolesne tajem­nice różańcowe, które ukazują Twoją miłość do ludzi. W tej medytacji pragnę rozważać, jak za tę miłość odwdzięczał się Tobie św. Andrzej Bobola. Jezu, niech to modlitewne rozważanie będzie modlitwą ofiarowaną za naszą Ojczyznę. Św. Andrzeju, jesteś Patronem Polski - przez tę modlitwę uproś u Jezusa naszej Ojczyźnie potrzebne błogosła-wieństwo Boże.

 

I. Konanie Pana Jezusa w Ogrójcu.

 

Ojcze Przedwieczny ofiaruję Ci lęk i trwogę przed śmiercią, jakie ogarnęły serce Jezusa w Ogrój­cu. Ofiaruję Ci strach i przerażenie Andrzeja Boboli uciekającego przed ścigającymi go Kozakami.

Ojcze Przedwieczny wraz z FIAT, Twojego Syna, ofiaruję Ci zgodę Świętego Andrzeja na mę­czeństwo.Święty widząc zbliżający się oddział Ko­zaków nie uciekał do lasu, aby ratować życie do­czesne, lecz godząc się z Twoją świętą wolą, męż­nie oddał się w ich ręce.

 

 

 

 

II. Biczowanie Pana Jezusa

Ojcze. Przedwieczny ofiaruję Ci straszliwe cier­pienia Zbawiciela podczas trwającego biczowania. Ofiaruję Ci ból uderzeń, jakimi rozdarto obnażone ciało naszego Pana.

Ojcze Przedwieczny wraz z męką biczowania Jezusa ofiaruję Ci baleści Świętego Andrzeja, kió­ry mimo, że okrutnie katowany kozackimi naboja­mi nie załamał się i nie zaparł wiary.

 

III. Cierniem koronowanie Pana Jezusa

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci udręki Jezusa wyszydzonego, wyśmianego, obitego, policzkowa­nego i oplutego przez żołnierzy. Ofiaruję Ci wtła­czania korony cierniowej, upokorzenie i hańbę odzia­nia Króla i Pana Wszechświata starym, purpuro­wym łachmanem.

Ojcze Przedwieczny, wraz z cierpieniami poniża­nego Zbawiciela ofiaruję Ci boleści i upokorzenia Świętego Andrzeja bitego po twarzy. Ofiaruję straszliwą tor­turę miażdżenia czaszki splecionymi gałęziami wierz­bowymi, ból oślepienia przez wykłucie oka, ofiaruję ból wycięcia języka przez otwór w karku Męczennika.

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci męki zrywa­nia skóry głowy. Ofiaruję ból odarcia pleców Świę­tego ze skóry wyciętej na kształt ornatu.

 

IV Pan Jezus niesie Krzyż na Kalwarię

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci cierpienia du­chowe i fizyczne, jakie ponosił Zbawiciel lżony, po­pychany, kłuty, bity, znieważany w drodze na miej­sce męki. Ofiaruję Ci jego bolesne upadki na ka­mienie kalwaryjskie.

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci z męką Pana, udręki, jakie musiał znieść Święty Andrzej podczas drogi na miejsce kaźni. Ofiaruję Ci ból rąk wyry­wanych ze stawów. Ofiaruję rany tułowia. Ofiaru­ję Ci także całą drogę życia Świętego, lata trudnej młodości w Zakonie Jezuitów, wszystkie Jego zma­gania wewnętrzne i heroiczną pracę nad sobą.

V Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci trzygodzinne męki ukrzyżowania i agonii Zbawiciela umierającego za nas na krzyżu. Ofiaruję Ci, niepojętą miłość Serca Jezusa wstawiającego się do Ciebie za oprawcami.  Ojcze Przedwieczny, wraz z męką Zbawiciela ofia­ruję Ci mękę Świętego, Andrzeja rozciągniętego na rzeźnickim stole i przypalanego ogniem. Ojcze ofia­ruję ci ból, jaki znosił Święty, gdy został okaleczony przez odcięcie warg i nosa. Ofiaruję ból umęczo­nego ciała bez skóry posypanego kłującymi, ostry­mi plewami z orkisza. Ofiaruję agonię powieszone­go za nogi Męczennika.

 

Rozważania różańcowe tajemnic bolesnych

/wersja dłuższa/

I. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

W obliczu cierpienia rodzi się w człowieku bunt. Wtedy odrzuca się cierpienie, jako największe zło. Chrystus tego nie uczynił, choć prosił pokornie Ojca 0 oddalenie kielicha goryczy. A Ojciec chciał, aby Syn wypił go do dna. Ta akceptacja cierpienia przez Syna Bożego przyniosła światu odkupienie.

Możliwe że wieści o gwałtach w Janowie do­konywane przez Kozaków doszły już do miej­scowości Peredyle, gdzie znajdował się Andrzej Bobola. Wskutek nich Bobola wsiadł na wóz, by się schronić gdzie indziej, ale Kozacy dopadli go jeszcze w Peredyle, jadącego wozem. Woźnica rzucił lejce i zbiegł do lasu, Andrzej zaś pozostał na miejscu i polecając się Bogu, oddał się w ich ręce. Było już po południu.

 

II. Biczowanie Pana Jezusa

W pretoriom Piłata odbył się najdziwniejszy pro­ces jaki zna historia. Człowiek sądził Boga. Czło­wiek postawił obok Boga złoczyńcę - Barabasza i kazał ludziom wybierać. Ludzie wybrali złoczyń­cę. Piłat nie wiedział, co zrobić z Jezusem. Wpraw­dzie oświadczył, że „żadnej winy w Nim nie znaj­duje", a jednak pod wpływem szantażu i z powodu własnej chwiejności zdecydował się poddać Jezu­sa okrutnej kaźni. Relacja ewangelisty jest niezwy­kle krótka: „Kazał Go ubiczować", ale ileż ta krót­ka relacja kryje przerażającej treści.

Kozacy po schwytaniu Andrzeja. poczęli natych­miast „nawracac" go na wiarę prawosławną. Na­mowy i groźby nie odniosły skutku, wobec tego ob­nażyli go, przywiązali do płotu i skatowali nahaj­kami, następnie bili po twarzy wskutek tego An­drzej stracił kilka zębów Następnie związali mu ręce, umieścili go między dwoma końmi, do których go przywiązali i ruszyli do Janowa. Kiedy w ciągu czterokilometrowego marszu Bobola opadał z sil, po­pędzali go nahajkami i lancami, po których po­zostały dwie głębokie rany w lewym ramieniu od strony łopatki.

 

III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

W czasie przesłuchania Piłat zadał Chrystuso­wi pytanie: Czy Ty jesteś Królem Żydowskim? Oskarżony powiedział: Tak, jestem królem.. Żołnie­rze rzymscy postanowili wyśmiać królewską god­ność Chrystusa. Zainscenizowali, więc „korona­cję". Szybko znaleźli potrzebne rekwizyty: płaszcz koronacyjny purpurowy łachman, berło, trzcinę i koronę uplecioną z cierni. Wyrazem największej pogardy jest napluć komuś w twarz. W pretorium Piłata człowiek napluł w twarz Jezusowi. Chrystus przyjął tę obelgę w głębokim milczeniu.

Odarty Andrzei Robola z szat pokryty sińca­mi i krwawiącymi ranami, odbyt swój wjazd triumfalny do Janowa, gdzie eskorta oddała go niezwłocznie w ręce starszyzny. Tu przyjęto go podobno szyderstwami i okrzykami: To ten Po­lak, ksiądz rzymskiej wiary, który od naszej wia­ry odciąga i na swoją polską nawraca! Jeden z kozaków dobył szabli i wymierzył cięcie w głowę Boboli. Ten jednak wskutek naturalnego odru­chu uchylił się i zasłonił ręka tak, że częściowo udaremnił śmiertelne cięcie, ale za to odniósł bolesną ranę w pierwsze trzy palce prawej ręki.

 

IV Niesienie Krzyża na Golgotę

Po wydaniu formalnego wyroku śmierci na Chrystusa, Piłat nie troszczył się więcej o Niego. Skazaniec przechodził pod władzę setnika. W pre­torium uformował się pochód na miejsce stracenia. Według zwyczaju rzymskiego pochód otwierał woź­ny, który ogłaszał ludowi pochodzenie i zbrodnie skazańców. Za nim szli przedstawiciele Sanhedry­nu, potem Jezus z krzyżem między dwoma skazań­cami, obok nich czterech żołnierzy-katów. Pochód zamykało stu żołnierzy pod wodzą setnika...

Rozlana na twarzy kapłana Roboli dobroć podrażniła jednego z katów, który końcem sza­bli przekłuł mu oko. Publiczne okrucieństwo było świadectwem wiary i mogło wzbudzić litość wśród tłumu, wobec tego kaci zawlekli ojca Andrzeja do stojącej na placu rzeźni i rzucili na stół.

Gdy na ponowne wezwanie do odstępstwa od katolickiej wiary, padła z ust męczennika odpowiedź odmowna, Kozacy rozpalili łuczywa i przyłożyli ogień do zsiniałych boków męczo­nego. By wyszydzić jego kapłańskie funkcje, nawbijano mu pod paznokcie drzazgi, nożem zaś ścictgnięto skórę z jego dłoni, a naigrywając się z kapłańskiej tonsury na głowie, wycięto duży plac skóry - od karku aż po czoło. Parodiując ornat, odwrócili kaci kapłana na stole i nożem nacięli skórę pleców na kształt ornatu, następnie zaś zdarli ją od łopatek poprzez plecy, zasy­pując straszliwa ranę sieczką i plewami.

 

V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

Nazywano Go Nauczycielem i Panem (por. J 13, 13).

Pozostał Nim do ostatniego tchnienia. Nawet z takiej katedry, jaką był krzyż, przemawiał:

„Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią" (Łk 23, 34).

„Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju" (Łk 23,43).

„Niewiasto, oto syn Twój... Oto Matka twoja" (J 19, 26-27).

„Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" (Mt 27, 46). „Pragnę" (J 19, 28). „Wykonało się!" (J 19. 30). „Ojcze, w ręce Twoje powierzam ducha moje­go" (Łk 23, 46).

Zawisł między niebem a ziemią.

Zbolały ojciec Andrzej w cierpieniu bez prze­rwy wzywał imion Jezusa i Maryi. Podnieceni oprawcy obdarli mu dolną część tułowia i poranili. Obcięli nos, uszy i wargi. By w możliwie najbole­śniejszy sposób pomścić się za kapłańskie słowa gorliwego apostoła, od tyłu, czyli u nasady, przez głę­boki otwór w szyi wyrwano mu język, pozbawiając go mowy. Na koniec jeszcze grubym szydłem rzeź­niczym podziurawiono mu lewy bok, kierując go w stronę serca. Zhańbiono już wszystko. Przed oprawcami leżał krwawy ludzki strzęp, ale ciągle jesz­cze żyjący, wstrząsany konwulsyjnymi drganiami. By nasycić się tymi drgawkami zbezczeszczonego czło­wieka, porwano go ze stołu, okręcono sznurem i uwieszono u powały za nogi. Ciało zadrżało jeszcze silniej, a oprawcy zarechotali okrutnym śmiechem mówiąc: „Patrzcie jak tańczy!". Straszliwe katusze trwały dwie godziny. Skrócili je ze znużeni Kozacy podwójnym cięciem w szyję, co sprowadziło śmierć o trzeciej godzinie po południu, 16 maja 1657 r., w wigilię Wniebowstąpienia Pańskiego.

 

 

Litania do św. Andrzeja Boboli

 

Kyrie eleison Chryste eleison Kyrie eleison.

Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas

Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami

Synu, Odkupicielu, świata Boże - zmiłuj się nad nami

Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami

Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo - módl się za nami

Święty Andrzeju Bobolo,

Święty Andrzeju, wiemy naśladowco Dobrego Pa­sterza,

Święty Andrzeju, czcicieli Niepokalanie Poczętej Maryi Panny,

Święty Andrzeju, duchowy synu św. Ignacego Loyoli,

Święty Andrzeju, napełniony duchem Bożym,

Święty Andrzeju, miłujący Boga i bliźnich aż do oddania swego życia,

Święty Andrzeju w życiu codziennym oddany Bogu i bliźnim,

Święty Andrzeju, zjednoczony z Bogiem przez nie­ustanną modlitwę,

Święty Andrzeju, wzorze doskonałości chrześcijańskiej,

Święty Andrzeju, Apostole Polesia,

Święty Andrzeju, powołany przez Boga do jedno­czenia rozdzielonych braci,

Święty Andrzeju, gorliwy nauczycielu dzieci i ludzi religijnie zaniedbanych,

Święty Andrzeju, niezachwiany w wierze mimo gróźb i tortur,

Święty Andrzeju, wytrwały w największych cier­pieniach,

Święty Andrzeju, męczenniku za jedność chrześcijan,

Święty Andrzeju, męczenniku i apostole,

Święty Andrzeju, apostołujący nawet po śmierci wędrówką umęczonego ciała,

Święty Andrzeju, wsławiony przez Boga wielkimi cudami,

Święty Andrzeju, chlubo naszej Ojczyzny,

Święty Andrzeju, wielki Orędowniku Polski,

Święty Andrzeju, proroku zmartwychwstania Pol­ski po trzecim rozbiorze,

Święty Andrzeju, Patronie Polski,

Święty Andrzeju, prawdziwy towarzyszu Jezusa,

Abyśmy wszyscy chrześcijanie stanowili jedno - uproś nam u Boga

Abyśmy nigdy nie odstąpili od naszej wiary,

Abyśmy żadnego grzechu ciężkiego nie popełniali,

Abyśmy za popełnione grzechy szczerą pokutę czynili,

Abyśmy dla zbawienia naszej duszy gorliwie z ła­ską Boża współpracowali,

Abyśmy Bogu wiernie służyli,

Abyśmy Najświętszą Maryję Pannę, jako Matkę miłowali,

Abyśmy byli wytrwali w znoszeniu wszelkich prze­ciwności,

Abyśmy z Tobą nieustannie Bogu chwałę oddawali,

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, prze­puść nam Panie

Baranku Bosy, który gładzisz grzechy świata, wy­słuchaj nas Panie

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmi­j się nad nami.

Módl się za nami święty Andrzeju Bobolo

Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych

Módlmy się: Boże, Ty przez śmierć Twojego Syna chciałeś zgro­madzić rozproszone dzieci, spraw, abyśmy gorli­wie współpracowali z dziełem Chrystusa, za któ­re oddał życie święty Andrzej Bobola, męczen­nik. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Nowenna do św. Andrzeja Boboli

 

1. Modlitwy wstępne: Ojcze nasz, Zdrowaś Mario, Chwała   Ojcu

2. Modlitwa na poszczególny dzień nowenny 3. Litania do św. Andrzeja Boboli

4. Modlitwa nowennowa /wśród modlitw!

 

Dzień pierwszy:

Modlitwa o rozszerzenie

i jedność Kościoła świętego

 

Boski Założycielu Kościoła świętego, któryś go uczynił „kolumną i utwierdzeniem prawdy", bo poza nim niepewność i zwątpienie:

- któryś chciał wszystkich ludzi, Krwią Twoją Naj­świętszą odkupionych jako Dobry Pasterz w jednej zgromadzić owczarni, bo poza nią tyle niebezpie­czeństw czyhających na dusze ludzkie

- któryś Kościół święty w Ciało swe mistyczne ukształtował, by wszyscy z Tobą, Głową tego ciała złączeni, owoc przynosili na żywot wieczny

- spójrz: oto tak wiele dusz nie zna jeszcze nawet Imienia Twego, żyjąc w niewiedzy, że jest Ewan­gelia,

- spójrz: oto miliony oderwanych od „krzewu win­nego", którym Ty sam jesteś, więdnie i schnie, jak „winne latorośle" odcięte,

- spójrz: oto fale przeciwności uderzają gwałtow­nie na opokę Piętrową, jak nigdy dotąd.

Nie darmo jednak przelałeś Krew swoją Najświęt­szą na krzyżu, aby użyźnić tę rolę i swą winnicę uprawić.

Nie darmo z Krwią Twą Boską zmieszała się rze­ka krwi męczeńskiej, płynąca od pierwszych wie­ków chrześci-jaństwa, aż po dzień dzisiejszy: od tej krwi, która wsiąkła w piasek rzymskich aren, aż do tej, która skropiła ziemie Rosji, Meksyku, Hiszpa­nii, a nawet Polski i krajów misyjnych.

Obficie przelał swą krew za Twój Kościół nie-ustraszony we wierze bojownik, święty Andrzej Bobola. Ubogaciłeś go, wywyższyłeś, uwielbiłeś. Niechże ta krew męczeńska stanie się nasieniem chrześcijan!

Niech narody świata tchnieniem Twej łaski, Mocą Twego Słowa ze wschodu i zachodu zgromadzą się w Twoim królestwie!

Niech na dźwięk Twego świętego Imienia zegnie się każde kolano...

Niech się spełni jak najprędzej Twoje gorące pra­gnienie: by wszyscy, którzy wierzą w Ciebie, byli jedno, jako Ty w Ojcu, a Ojciec w Tobie, tak i oni w Ojcu i Synu stali się jedno.

Niech ci, „którzy stanęli razem z władcami i panu­jącymi tak licznie przeciw Panu i przeciw Chrystu­sowi", będą pokonani, a „pyszniący się zamysłami serc swoich niech będą rozproszeni"!

Święty Andrzeju, za Oblubienicę Chrystusową Kościół katolicki wstawiaj się nieustannie u tronu Bożego. Amen.

 

Dzień drugi:

Modlitwa o wierność Chrystusowi

 narodu polskiego

 

Boże, twórco i władco narodów, któryś każdemu ludowi określił miejsce na ziemi, wyposażył go w odpowiednie dary, powierzył wszystkie ludy opie­ce swoich Aniołów:

- któryś naród polski przed tysiącem lat wprowa­dził do swojej owczarni, w królestwie swoim tu na ziemi wyznaczył mu zaszczytną rolę „przedmurza" i obrońcy,

- jak nasi ojcowie, chylimy dziś w pokorze swe czoła przed tronem Twego Majestatu i Miłosierdzia. Panie Zastępów, któryś prowadził Izraela w ogni­stym słupie do ojczystej ziemi, a zstępując w obłoku na skrzydłach złocistych cherubów, osłaniających Arkę Przymierza, sposobiłeś jego szeregi do zwy­cięskich bojów o cześć i chwałę Twego Imienia

- zwróć łaskawie swój wzrok na te pobojowiska, gdzie kładły się pokotem hufce polskich rycerzy i polska lała się krew w obronie krzyża i wiary ... na te pola: Legnicy i Warny - Chocimia i Wiednia ­Radzymina i Warszawy...

Ofiarniku Boski, Jezu Chryste, oddający swe życie na drzewie krzyża za grzechy świata - oto nasza mała cząstka w kielichu Twej gorzkiej męki i krwa­wej śmierci... z polskiej ziemi męczeńskie kwiaty: Wojciech, Stanisław- Sadok z towarzyszami, Hen­ryk Pobożny ze swymi zastępami - uniccy obrońcy wiary... a przede wszystkim zespolona z Twoją męką i zbawczą krwią ta drogocenna, obfita krew sługi Twego, ta męka Twego wiernego naśladow­cy i ucznia, świętego Andrzeja Boboli.

Niech będzie Imię Twoje, Panie, błogosławione w naszej chwale i w naszym poniżeniu, w niewoli i wyzwoleniu naszego narodu!

Niech tak, jak kiedyś i dziś naród polski będzie przy­gotowany i chętny do walki na cześć Twego Imienia. Niech i dziś naród nasz będzie zdolny do wyśpie­wania hymnu na Twoją chwałę, hymnu pisanego dziejami całych pokoleń.

Niech dziś i zawsze będzie gotowy do ofiarnej obro­ny świętych Bożych znaków, wiekuistej prawdy i Twoich praw!

Nasz Patronie, świadku naszych utrapień, męczeń­ski drogowskazie naszego narodowego powołania i zwy-cięstwa, prowadź naród swój tam, gdzie nie­śmiertelnej chwały jaśnieją zorze. Amen.

 

Dzień trzeci:

Modlitwa o żywą wiarę dla każdego z nas

 

„Każdy, który wzywa Imienia Pańskiego, będzie zbawiony" - dlatego wzywamy ku pomocy trzykroć święte Imię Twoje. Boże, któryś nas policzył w po­czet synów Twego Kościoła i za dziedziców Twego królestwa przysposobił, bez żadnych z naszej strony zasługi do ojcowskiego nas dopuściłeś stołu... a zara­zem zezwoliłeś nam urodzić się dziećmi tego narodu, który dziś w jednym z naszych braci przyoblekasz w niegasnącej chwały blaski - bądź uwielbiony ży­ciem, trudem, śmiercią i chwałą Twojego Andrzeja, a naszą miłością po wszystkie czasy!

Dzięki Ci składamy za strumienie łask i zmiłowania udzielane świętemu Andrzejowi i nam!

Wybacz i nie pamiętaj nam, Panie; zbrodni, grze­chów, niedbalstwa, opieszałości w Twej służbie, le­nistwa, gnuśności i ociągania się w spełnianiu Twej najświętszej woli!

Błagamy Cię dziś najpokorniej i najszczerzej o jed­no: - nie o chleb powszedni, choć go nam bardzo potrzeba;

- nie o pomyślność doczesne ziemskie powodzenie,

- nie o dobre zdrowie i długie życie,

- nie o radości i okruchy pociech, chociaż ich tak pragnie     biedne, nasze ludzkie serce... ale o skarb najdroższy (dozwól, byśmy go za taki zawsze uważali), o skarb, którym Ty sam jesteś, Boże nasz. Utwierdzaj, podtrzymuj i umacniaj w umyśle każ­dego z nas, wiarę i mocne przekonanie w naszej świętej religii!

Budź i ożywiaj w każdym z nas Twego Ducha! Miłość Twą zapalaj w każdym sercu! Błagamy Cię i chcemy zabiegać, jak sam nakazałeś, naprzód o królestwo Twoje w nas i o jego sprawiedliwość, wierząc i ufając, że sam nie zapomnisz o docze­snych naszych potrzebach.

Święty Andrzeju, cichy wiary bohaterze, pochod­nio gorejąca Bożą miłością, wstaw się za nami. Amen.

 

 

Dzień czwarty:

 Modlitwa o umocnienie ducha

Chrystusowego w Kościele

 

O Boże, któryś skarby swego Najświętszego Ser­ca zachował na te ostatnie czasy, a otworzywszy je ludziom, zapraszasz, by chcieli z nich czerpać, rozlej jak najobfitsze źródła. Twej łaski na tych, co naznaczeni znamieniem chrztu świętego gromadzą się w Twoim Kościele, by sprzed oczu nigdy nie tracili drogi, prawdy i życia, czyli Ciebie, Pana i Boga swego, aby zaniechawszy szerokich i przestronnych dróg grzechu i występku, prosto zmierzali ku Tobie wąską ścieżką Twych przykazań i ciasną bramą panowania nad światem i sobą, nie sprzeniewie­rzając się wezwaniu do łaski i chwały.

Spraw, by doczesność: jej sprawy, interesy, potrze­by i troski nie przysłoniły nigdy Twoim wyznaw­com ich przeznaczeń, pozwalając im pracował bez obaw i niepokoju nad szerzeniem Twego królestwa na ziemi.

Spraw, aby okruchy złudnych radości ziemskich nie oderwały ich serc od pożądania i ubiegania się o szczęście prawdziwe i nieprzemijające w osiągnię­ciu Ciebie, Boże nasz.

Serce Jezusa, źródło życia i świętości, dozwól Ko­ściołowi swemu budzić i szerzyć Twoje życie, wszystkie dusze prowadzić do uświęcenia i dosko­nałości, „aby życie miały i obficie miały".

Oby Twój Kościół powszechny coraz jaśniejszym stawał się światłem dla całego świata; oby, jako miasto zbudowane na górze, widokiem swej świet­ności, bogactwem łask, przykładem wzorowego życia chrześci-jańskiego wszystkich swych obywa­teli, to znaczy wszystkich katolików, pociągał in­nych i zapraszał gościnnie w swe mury.

Oby, jako sól nigdy nie zwietrzała, bronił ziemię od zepsucia grzechowego! Wy zaś, święci stróże i opiekunowie miasta bożego, Pańskiego Kościoła, czuwajcie nad nim! Ciebie zwłaszcza - święty An­drzeju Bobolo o to prosimy. Amen.

Dzień piąty:

 

Modlitwa o utwierdzenie wiary

       i prawdziwej pobożności w narodzie polskim

 

Panie, któryś nasz naród polski głęboko zapisał w Swym Sercu, a chociaż nie tolerowałeś zła i na­szych slabości, jak Ojciec skarciwszy, zawsze z doświadczeń wyj ść mu pozwoliłeś silnym, nieugię­tym, zahartowanym, aby dalej pełnił swoją misję pośród narodów świata.

Dziś, gdy nadeszła chwila wyboru między służbą ciemności a światła, gdy spełniać się zaczynają w całej swej wyrazistości zapowiedzi Twoje, Pa­nie: Kto nie jest ze Mną, przeciwko Mnie jest, a kto nie gromadzi ze Mną, rozprasza, gdy bije dziejowa godzina opowiedzenia się:

Chrystus czy Bestia; spraw, aby Polska dokonała trafnego wyboru.

Prosimy Cię, Panie! O dar pogłębienia życia religijne­go w Ojczyźnie naszej, o zbiorową chęć ożywienia naszej wiary przez czyny, abyśmy nie tylko byli słu­chaczami Ewangelii, ale i według niej postępowali. Błagamy Cię, Panie! Aby sprawiedliwość społecz­na i miłość bratnia, dwie królewskie cnoty, pano­wały niepodzielnie na tej ziemi lechickiej - ucieka­my się do Ciebie, sprawiedliwości i miłości skarb­nico, Najświętsze Serce Jezusowe!

Wyposaż nas, Panie w zbroje mocy do obrony na­szej świętej religii, gdy zajdzie tego potrzeba, w gotowość do ofiar, gdybyś ich zażądał od synów tego narodu.

Zastępy duchów niebieskich, niebiański zastępie naszych patronów przed Bogiem, wybrani powier­nicy Serca Bożego: Kazimierzu, Jacku, Stanisławie Kostko, Janie Kanty, Jadwigo, Kingo, Czesławie, Bronisławo i Ty przed innymi, nieugięty aż do prze­lania krwi wierny świadku Chrystusa, święty An­drzeju, ochraniaj swój kraj rodzinny przed wrogami ducha i wiary, odpędzaj skradające się ku nam moce ciemności, budź czujność, wskrzeszaj męstwo, pro­wadź do zwycięstwa. Amen.

 

Dzień szósty:

Modlitwa o życie zgodne z wiarą

 

Panie, Kościół Twój nie będzie światłem dla świata zapadającego w ciemność, ani solą psującej się zie­mi; żaden naród nie będzie błogosławiony przez to, że jego Panem Bóg - jeśli każde serce ludzkie nie stanie się Twym tronem, a każda dusza Twoim kró­lestwem.

Boskie Serce Jezusa, godne nieskończonej miłości, przybytku Najwyższego, Ty chcesz zdobyć i po­siąść każde biedne, skołatane, a przecież w oczach Twoich tak drogocenne serce człowiecze.

Chcemy, przeto wszyscy i każdy z nas z osobna budować we własnych sercach Twój tron, chcemy poddać Twej woli nasze całe, tak ubogie, proste, a przecież tak bogate przez Twą łaskę nasze du­sze. Będziemy się starać, ile nam wystarczy sił, żyć codziennie, pracować, działać, cieszyć się lub smu­cić z myślą o Tobie.

Serce Jezusa, cnót wszystkich bezdenna głębino, chcemy w sobie pielęgnować i zdobywać te cnoty, w których masz szczególne upodobanie: pokorę, cichość, czystość, męstwo i miłość. Serce Najświęt­sze, krwawa ofiaro za nasze grzechy, starać się będziemy dotychczasowe nasze upadki i grzechy naprawiać żalem, pokutą, chętnym i dokładnym wypełnianiem Twoich praw, aby wobec Twojej sprawiedliwości nie zaciągać długów i na nowo nie ranić bezgranicznej Twej miłości.

Tylko Ty, Panie, pośród szarej codzienności i zwod­niczych złudzeń zmysłów oświecaj nasz rozum, abyśmy mogli zobaczyć, dokąd wiedzie nasza dro­ga -prostuj naszą wolę - wzmacniaj słabe, trwożli­we serce!...

A ty, mężny zwycięzco samego siebie, święty An­drzeju, na szlakach naszego życia: tak trudnych i niebezpiecznych, nierównych i niepewnych, bądź nam niezawodnym, wypróbowanym przewodnikiem w drodze do niebieskiej Ojczyzny. Amen.

 

Dzień siódmy:

 Modlitwa za duchowieństwo

 

Wiekuisty Kapłanie Nowego Zakonu, który powo­łałeś ludzi wprost od sieci rybackich, od stolika cel­nego do współ pracy nad szerzeniem królestwa Bożego na ziemi, ludzi prostych i słabych, a prze­cież na Piotrze, rybaku galilejskim, jak na opoce, zbudowałeś swój Kościół, a Dwunastu Apostołów wziętych z ludu prawie cały starożytny świat pod­dało pod Twoją władzę.

I dziś przez ludzi, wezwanych do swej wyłącznej służby, dalej prowadzisz dzieło zbawienia.

Dlatego Tobie polecamy w naszych modłach naj­przód Twego Zastępcę na ziemi, Ojca Świętego, polecamy wszystkich Biskupów i kapłanów. Zacho­waj ich, o Panie, wszystkich, których Ci dał Ojciec. Prosimy, byś podtrzymywał w nich ducha poświę­cenia i ofiary, który to duch niósł zawsze błogosła­wieństwo ich pracom.

Prosimy. aby wytrwali na swych trudnych stano­wiskach pracowników w winnicy Twojej, chociaż ciężar dnia będzie wyniszczał ich siły.

Prosimy, byś prowadził i utrzymywał na szczytach świętości wszystkie sługi ołtarza, a ducha zaparcia, walki życiowej, którym mają zachęcać swych wier­nych, przedtem im samym pomógł ukształtować...byś każdego z nich, zanim go na Golgotę pod swój krzyż zaprowadzisz, brał z sobą na Tabor, umac­niając i podnosząc na duchu.

Weź w swą szczególną opiekę stan duchowny, o Chryste, aby kolumna wiary, którą jest Kościół, nie chwiała się, a światło nadziei życia wiecznego nie bladło i nie przygasł ogień czystej Bożej miłości. Królowo Apostołów, Męczenników i Wyznawców, któraś się stała Opiekunką wybranego grona uczniów Jezusa, a w dniu narodzin Kościoła w Wie­czerniku, gdy w wichrze i ogniu zstępował Duch Boży, Tyś mu przewodniczyła, Matko nie opusz­czaj i dziś pasterzy, dusz ludzkich, gdy zrywa się burza przeciwności, ale roztocz swą macierzyńską opiekę nad zastępami kleru diecezjalnego i zakon­nego, dalej prowadzącego pracę apostolską. Święty Andrzeju, któryś sam zaznał wiele trudu i mozołu, wspinając się na wyżyny świętości ka­płańskiej, któryś w zaciętej walce dochował ślu­bów i wierności swemu Mistrzowi, męczeński klej­nocie katolickiego i polskiego duchowieństwa - czu­waj z nieba nad tymi, którzy wstępują w twoje śla­dy. A że jesteś potężny u tronu Bożego, wspieraj dziś swych braci, którzy podobnie, jak kiedyś ty sam, walczą dla siebie i innych o nieskazitelny wieniec wiekuistej chwały. Amen.

 

Dzień ósmy:

 

Modlitwa za władzę

i wszystkie stany w Polsce

 

Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki, otaczał blaskiem potęgi i chwały, dziś Zmartwychwstały do nowego niepodległego bytu otocz swą opieką. Podaj prawicę niebieskiej Twej pomocy tym, któ­rzy w państwie sprawują rządy nad narodem, aby godnie i z pożytkiem dźwigali swój zaszczytny, ale trudny i odpowiedzialny obowiązek. Cały naród polski niech Twoim będzie ludem!

Najprzód ci, których obdarzyłeś i przed ludem po­leciłeś jaśnieć światłem nauki niech wyczytują Imię Twoje w badaniu tajników świata i przyrody, na różny sposób: słowem i pismem wielbią dzieła rąk Twoich.

Synu Maryi i przybrany potomku Józefa, cieśli z Nazaretu, sam ciężko pracujący przy stolarskim warsztacie na ziemskie utrzymanie, Boży Synu, a nasz Zbawco;

- uświęć prace utrudzonych ludzi w Polsce, ulżyj ich doli,

- spraw, niech święta Twoja sprawiedliwość regu­luje i układa ich potrzeby i warunki,

- broń pracowników przed atakami niewiary i zepsucia, pozwól im usłyszeć i pój ść za wezwaniem, jakie skierowałeś i kierujesz do tych, którzy spra­cowani i obciążeni szukają ochłody.

Siewco ziarna Ewangelicznej prawdy, Ojca swego niebieskiego nazywający rolnikiem;

- wejrzyj łaskawie na lud nasz polski, zawsze wierny, poświęcający się mężnie dla Boga i Ojczyzny; - błogosław jego wysiłkom, aby wyżywić nasz cały kraj, zachowaj duszę ludu naszego od bezbożności, obojętności i laicyzacji.

Niech lud nasz będzie mocny żywą wiarą, odzna­czający się szczerą i głęboką pobożnością, niech jaśnieje światłem świętej gorliwości o chwałę Twoją

- prosimy Cię, Panie!

Naszą młodzież i dzieci, przyszłość narodu i Twego Ko­ścioła w Polsce, Boski Przyjacielu młodych dusz i serc; - racz otoczyć swoją troskliwą miłością, przed ata­kami złowrogich prądów,

- chroń te delikatne kwiaty, w promieniach swego Boskiego Serca pozwól im wzrastać i dojrzewać aż do pełności, którą Ty jesteś.

Królowo Polski, oto Twój naród, przy boku Twoim i u Twoich stóp!

Święty Andrzeju, na polskim niebie jaśniejąca gwiazdo;

- promieniuj blaskiem swoich cnót,

- strzeż nasze miasta, a zwłaszcza Warszawę, któ­rą obrałeś i w niej chciałeś spocząć,

- ochraniaj te ziemie, po których wędrowałeś jako apostoł i misjonarz,

- przyspiesz godzinę zjednoczenia wszystkich na­szych braci w jednym, świętym, katolickim i apo­stolskim Kościele,

- prowadź swojąOjczyznętakże i dzisiaj na szczy­ty nowej potęgi i chwały. Amen.

 

Dzień dziewiąty:

Modlitwa o życie w łasce Bożej

i o jej pomoc dla każdej duszy

 

Na koniec naszej Nowenny, Boże nasz, mamy ostatnią prośbę najważniejszą: aby każdy z nas wie­rzył mocno i nieustraszenie, swoje życie stosował do nakazów tej wiary, ustawicznie żył w łasce uświęcającej.

Naucz nas, abyśmy życie nadprzyrodzone w sobie bardzo cenili, zwłaszcza, gdy przyjdzie wybierać między zyskiem materialnym, grzeszną rozkoszą., a Twoją łaską, abyśmy nie sprzedawali dziecięc­twa Bożego za miskę soczewicy lub jeszcze taniej. Pozwól, abyśmy nigdy nie przestawali być świąty­nią i mieszkaniem Ducha Bożego.

Nie dopuszczaj, abyśmy mieli podzielić los zwię­dłych i uschłych latorośli, odciętych i odrzuconych. Od grzechów śmiertelnych, zabijających w duszy życie Boże - uchowaj nas Panie! Od pokus ponad nasze słabe siły - wybaw nas, Panie!

Niech w Twej łasce wzrastamy i pomnażamy ją przez modlitwę, dobre czyny, a przede wszystkim przez godne przyjmowanie Sakramentów świętych! Niech, gdy zawołasz, ten świat opuszczamy zjed­noczeni z Tobą przez łaskę, zaopatrzeni na drogę wieczności!

A ze jesteśmy grzeszni, słabi i nędzni, niech nam towarzyszy ustawicznie Twa pomoc.

Umysł osłabiony przez ziemskie i grzeszne ciem­ności, oświecaj światłem Twej łaski!

Wzmacniaj Twą łaską chęć do dobrego, paraliżowa­ną już od młodości przez namiętności, pokusy, chęci użycia, bogactwa i pychy.

Serce dążące do świata, ludzi i dóbr doczesnych, a może już w nich utkwione, pociągaj swą łaską ku sobie, gdzie można znaleźć jedyny i prawdziwy pokój ! Matko Łaski Bożej, Twoje miłosierne oczy na nas zwróć, w życiu każdego z nas osłaniaj nieustającą swą opieką, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż, o łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!

Święty Andrzeju, szafarzu łask Bożych; za życia, w śmierci i po zgodnie, przez Twe wstawiennictwo o jedną największą łaskę błagamy: abyśmy, mimo naszych grzechów, okazali się godnymi współczu­cia i miłości Serca Bożego tu na ziemi, przy śmierci i w wieczności. Amen.

 

Modlitwa  nowennowa

 

         Wszechmogący wieczny Boże, Panie nasz! Przez naszego brata, świętego Andrzeja Bo­bolę, dokonałeś wielkich dziel zbawienia w naszym narodzie i nadal ich dokonujesz. Dzię­kujemy Ci za Twoją obecność i zbawcze przez niego działanie. Dziękujemy za Twoją miłość, którą nam przez swojego sługę Andrzeja i dzię­ki jego wstawiennictwu za nami udzielasz. Spraw, prosimy abyśmy oddając cześć umęczo­nemu Rodakowi mogli naśladować jego męż­ną wiarę oraz całkowite oddanie się Tobie w posłudze miłości naszych bliźnich. Przez Chry­stusa Pana naszego. Amen

39


Modlitwy w różnych intencjach
 
Modlitwa dziękczynna

 

Święty Andrzeju, stajemy przed tobą (twoim obra­zem, twoimi relikwiami), żeby razem- z tobą uwiel­bić Boga i dziękować Mu za twoje życie, za twoją śmierć i twoje pośmiertne dzieje:

- Za twoje powołanie zakonne i kapłańskie: dzięki składamy Panu Bogu.

-     Za to, że przezwyciężyłeś porywczość i wiele in­nych słabości natury: dzięki składamy Panu Bogu.

-     Za wszystkie Msze święte, które sprawowałeś: dzięki składamy Panu Bogu.

-  Za twoją posługę jako kaznodziei i spowiednika: dzięki składamy Panu Bogu.

-  Za twoją pracę wśród młodzieży i sodalisów: dzięki składamy Panu Bogu.

- Za to, że heroicznie ratowałeś ludzi podczas epi­demii w Wilnie: dzięki składamy Panu Bogu.

-  Za twój ofiarny trud wśród biednych budzi Pole­sia: dzięki składamy Panu Bogu.

-  Za to, że dochowałeś wierności Panu w chwilach    męczeństwa: dzięki składamy Panu Bogu.

-     Za cudowne odnalezienie twego ciała w podzie­miach pińskiego kościoła: dzięki składamy Panu Bogu .

- Za to, że każdorazowe miej sce pobytu twoich re­likwii stawało się ośrodkiem twojego kultu i szczególnego Bożego działania: dzięki składamy Panu Bogu.

-  Za twoją beatyfikację i kanonizację: dzięki skła­damy Panu Bogu.

- Za obecność twoich relikwii w Warszawie, Stra­chocinie i wielu parafiach: dzięki składamy Panu Bogu.

 

Święty Andrzeju, długo czekałeś w Pińsku na wy­dobycie twojego ciała z ziemi, a później na chwałę błogosławionych i świętych; długo czekałeś w War­szawie na świątynię, która miała być twoim sank­tuarium. Módl się razem z nami do Pana, żeby w naszej Stolicy, tak jak w Pińsku i Rzymie, działy się wielkie sprawy, za twoim wstawiennictwem; bądź naszym Patronem: wskazuj nam drogę wła­ściwą do Boga, któremu niech będzie cześć i chwała po wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa błagalna o jakąś łaskę.

 

Święty Andrzeju Bobolo, któryś tak ukochał Pana naszego Jezusa Chrystusa, że od młodości poświę­ciłeś się na Jego służbę i całkowicie oddałeś się zjednywaniu dla dusz przykładem życia i słowem, nie szczędząc żadnych trudów, aż wreszcie śmier­cią męczeńską uwieńczyłeś swoje apostolskie ży­cie, błagam cię przez twe zasługi u Boga i miłość, jaką ku Niemu pałałeś, wyjednaj mi łaskę, której tak bardzo pragnę. . ... (przerwa na wyrażenie proś­by). Wspieraj mnie także w ciągu całego życia mojego, abym za twoim przykładem zawsze pozo­stawał w zjednoczeniu z Sercem Jezusa i pod opie­ką Jego Matki Niepokalanej. Amen

 

O pomoc w naśladowaniu jego życia

 

Święty Andrzeju, który z miłości Boga i wiary po­święciłeś swe życie i tyle z tego powodu wycier­piałeś, wyproś nam wielką gorliwość o chwałę Bożą, wierność w wykonywaniu naszych obowiąz­ków oraz żywe i mocne przywiązanie do wiary świętej i Stolicy Apostolskiej, tak, abyśmy byli go­towi w obronie wiary znieść wszelkie przeciwno­ści, a nawet oddać swe życie, gdyby tego zaszła potrzeba. Wielki przed Bogiem Obrońco wiary świętej i sławny Męczenniku w obronie prawdy, święty Andrzeju, racz z tą samą gorliwością wspie­rać nas swymi modłami w niebie, z ,jaką pracowa­łeś dla zbawienia dusz bratnich na ziemia. Ty, który byłeś w swojej młodości wzorem młodzieży, uproś naszej młodzieży skuteczną łaskę, aby odwróciw­szy się od fałszywych źródeł szczęścia, weszła na drogi ewangeliczne, drogi prawdy, dobra i życia. Wstaw się skutecznie do Boga, o święty Męczen­niku, za społeczeństwem katolickim, które tak bardzo odstępuje od zasad wiary świętej, od tej wiary, za któ­rą tyle wycierpiałeś, a wreszcie i śmierć poniosłeś. Uproś nam tę łaskę, by społeczeństwo nasze wyka­zało, że jest prawdziwie katolickie w życiu i postępo­waniu. Wzbudź wśród nas, swoją przyczyną twoich wiernych naśladowców, którzy by jak ty, poświęcili wszystko i siebie, aby dusze ratować od błędu i zguby, oświecać je i wskazywać drógę prawdy i zbawienia. Uproś nam, o święty kapłanie, gorliwych i autentycz­nych kapłanów, którzy by bezgranicznie poświęcali się dla zbawienia swoich współbraci. Amen

 

O wzrost chrześcijaństwa

w Europie Wschodniej

 

Boże, dobry Ojcze, Jan Paweł II powierzył Matce Twojego Syna w sposób szczególny narody, które w roku Maryjnym obchodziły szóste stulecie i mile­nium przyjęcia Ewangelii. Wśród tych narodów pracował kiedyś twój sługa, Andrzej Bobola. Po­tem jego kult jednoczył zarówno katolików jak i pra­wosławnych. Niech nasz kresowy Męczennik bę­dzie znakiem prorockim, znakiem - nie tylko tego, co dzieliło i dzieli, ale także tego, co ma połączyć. Niech Apostoł Polski, Litwy i Rusi przyczynia się do nieustannego wzrastania chrześcijaństwa na wschodzie Europy. Prosimy o to przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa do Matki Bożej

 

Matko Najświętsza! Ciebie święty Andrzej Bobola darzył szczególną czcią, a jako kierownik Sodalicji Mariańskiej prowadził innych pod płaszcz Twojej opieki. Tyś mu wyjednała obwite łaski, które dopro­wadziły go do heroicznej świętości. Chcemy naśla­dować życie świętego Andrzeja Boboli, za jego, więc przykładem całkowicie powierzamy się Two­jej opiece prosząc, abyś nam również wyjednała potrzebne łaski i doprowadziła do wielkiej święto­ści przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen

Modlitwa o rozpoznanie

życiowego powołania

 

Święty Andrzeju Bobolo! Twoim powołaniem było służyć Bogu w Towarzystwie Jezusowym i poma­gać bliźnim w posłudze duszpasterza. Odkrywałeś drogę dzięki modlitwie, w której wspomagał Cię Duch Święty, dając wzrost i wytrwanie przez całe Twoje życie. Prosimy Cię jako naszego Patrona, byś orędował za nami i pomagał w odkryciu życio­wego powołania. Wspieraj naszą modlitwę, prowa­dzącą do rozpoznania dobra, jakie przeznaczył nam Ojciec. Obyśmy z Twoją pomocą znaleźli Jego wolę przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana w jedności Ducha Świętego na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa o dobrą pracę

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! W Twojej posłudze kapłańskiej byłeś gorliwym pra­cownikiem trudzącym się w Bożej winnicy Swą pracę pojmowałeś jako służbę dla wspólnego do­bra. Twój przykład uczy nas uznania wartości pra­cy w spełnieniu powołania całego naszego życia. Wspieraj nas w odkrywaniu zajęcia, jakiego Bóg od nas oczekuje, byśmy dzięki niemu służyli wzra­staniu dobra w świecie w postawie ofiarnej miło­ści. Prosimy Cię o to przez Jezusa, Twojego i na­szego Pana, który z Ojcem w jedności Ducha Świę­tego króluje teraz i na wieki. Amen.

Modlitwa o pomoc w nauce

 

Święty Andrzeju Bobolo! Twój przykład poucza nas, że nieustannie marny wzrastać w postawie uczniów Jezusa Chrystusa. Prosimy Cię jako naszego Pa­trona o pomoc w zadanej nam nauce, byśmy zdo­bywali nie tylko wiedzę, lecz i mądrość otwierają­cą serce na Bożą wizję świata i ludzi. Naucz nas odnajdywać pomoc dzięki wytrwałej modlitwie do Ojca przez Jezusa w świetle Ducha Świętego na wieki wieków. Amen.

Modlitwa o Boże prowadzenie

 

Święty Andrzeju Bobolo! Przez całe twoje życie szukałeś woli Boga i zostałeś doprowadzony do celu, którym jest On sam, źródło wszelkiego dobra i szczęścia. Teraz Bóg dał nam Ciebie jako nasze­go Patrona. Dlatego ufamy, że nam pomożesz w odnajdywaniu Bożego prowadzenia, byśmy nie ustawali w drodze ku dobru i przeszli przez życie dobrze czyniąc. Prosimy Ciebie zwłaszcza o to, by­śmy dochowali wierności w modlitwie, która po­zwala rozpoznać drogę przeznaczoną nam przez Ojca w Jezusie Chrystusie, naszym Panu w jedno­ści Ducha Świętego na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa o jedność serca

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! Na drodze swojego życia szukałeś na pierwszym miej­scu jedności z Bogiem Ojcem i Synem w Duchu Świętym. W postawie dziecka Bożego wzrastała Twoja prostota, promieniująca na cale działanie. Sercem wypełnionym miłością znosiłeś cierpliwie słabości swoje oraz innych ludzi. Prosimy Cię, wy­jednaj nam u Boga jedność w głębi serca dzięki skupieniu się na Jezusie, który jest miłością i królu­je na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa a jedność w Kościele

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! Jako wierny towarzysz Jezusa byłeś przejęty Jego pra­gnieniem: „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a ja w Tobie, aby i oni stanowili w nas jedno". Sprawie upragnionej jedności odda­łeś całe swe życie dopełnione męczeńską śmiercią, ofiarą braku jedności w Kościele i świecie. Dzieje Twego kultu poświadczają, że ofiara służy pojed­naniu. Dlatego prosimy Ciebie: oręduj za nami u Boga, żeby nam nie zabrakło cierpliwości i miło­ści w drodze ku jedności z Ojcem i Synem w Du­chu Świętym teraz i na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa o jedność w Ojczyźnie

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! Przed laty przepowiedziałeś, że będziesz patronował na­szej odrodzonej Ojczyźnie. Tyle już mamy dowo­dów Twego przemożnego wstawiennictwa u źró­dła Bożego miło-sierdzia. Wdzięczni za Twoją po­moc prosimy, by nasza niepodległość polityczna znalazła mocny fundament w odrodzeniu ducho­wym. Oby wzrastała nasza wspólnota, zdolna prze­zwyciężać podziały w dążeniu do wspólnego do­bra. Niech Twój patronat otwiera nas na wszelkie dobre dary, których Bóg nam udziela w drodze do wiecznej Ojczyzny, gdzie On jeden króluje na wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa o patronowanie Polsce

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! Dziękujemy Wszechmocnemu za to, że do świę­tych Wojciecha i Stanisława, patronów z początku naszych dziejów, dodał u boku Królowej Polski Cie­bie. Twoje życie dopełnione męczeństwem zaowo­cowało rosnącym kultem w pierwszej i drugiej Rze­czypospolitej. Obecnie w niepodległej Ojczyźnie patronujesz odnowie naszego życia, tak osobiste­go, jak i społecznego, żeby wzrastała jedność w Polsce, Europie i świecie. Niech Twój patronat pomaga nam cierpliwie pokonywać trudności dzię­ki modlitwie i działaniu w imię Jezusa Chrystusa, Twojego i naszego Pana, który z Ojcem żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa o dobre przyjęcie śmierci

 

Święty Andrzej u Bobolo, nasz wielki Patronie! Twa postawa w obliczu śmierci była dopełnieniem całe­go życia. Wspierała Ciebie modlitwa, źródło Twej apostolskiej mocy i cierpliwości w znoszeniu prze­ciwności. Przez modlitwę wzrastałeś w miłości, która cierpliwa jest i wszystko znosi... W ostatniej godzinie życia umacniało Ciebie wzywanie imienia Jezusa i Maryi. Przygotuj nas, prosimy na dobre przyjęcie śmierci, nie tylko w ostatniej godzinie, ale w każdej sytuacji życia, gdy pojawiają się przeciw­ności, krzyżujące nasze plany. Niech i dla nas krzyż okaże się bramą prowadzącą do spotkania z Jezu­sem i Jego Matką Niepokalaną w domu Boga Ojca w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen

 

Modlitwa o łaskę wiary i wierności

 

Święty Andrzeju Bobolo! Przez całe Twe życie wzrastałeś w otrzymanej łasce wiary, którą Ci prze­kazali rodzice. Wiara pomagała wytrwać w róż­nych trudnościach życiowych i nauczyła Cię wier­ności Bogu, bogatego w miłosierdzie. Wspieraj nas, prosimy Ciebie, na drodze naszego życia, by wiara naszych przodków owocowała także w nas i była nieustanną pomocą w odnowie, której oczekujemy w Polsce, Europie i świecie. Pomagaj nam docho­wać wierności natchnieniom Ducha Świętego, by­śmy z Jego mocą mogli odnowić oblicze ziemi, tej ziemi. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa za Ojca świętego

 

Święty Andrzeju Bobolo, nasz wielki Patronie! Jako Patron Ojczyzny udzielasz nam nieustannej pomocy, za którą dziękujemy z serca oddanego Bogu i Tobie, Jego wiernemu słudze. Wdzięczni za dar Ojca Świętego, prosimy Ciebie z ufnością za . . . Wyjednaj Namiest­nikowi Chrystusa wszelkie Boże błogosławieństwo potrzebne w posłudze Kościołowi oraz całemu światu. Przez tegoż Chrystusa Pana naszego. Amen

 

Modlitwa do mojego Patrona

 

Święty Andrzeju Boboio!

Dziękujemy Wszechmocnemu za to, że dał nam wszystkim Ciebie jako wielkiego Patrona Polski. Z Twym patronatem złączyłeś obietnicę odrodze­nia Ojczyzny po latach niewoli, dlatego z ufnością powierzamy Tobie wszystkie trudne sprawy poli­tyczne, społeczne, ekonomiczne. Ty sam przypo­minasz nam, że przemiana dzięki modlitwie ma po­- czątek w sercu modlącego się, w jego osobistym ży­ciu. Dlatego proszę z całego serca, byś zechciał być moim Patronem. Oby Twoja pomoc umocniła zarów­no mnie, jak i moich bliskich w odnowie życia zgodnie z Ewangelią, byśmy radowali się Dobrą Nowiną Je­zusa, Twojego i naszego Pana, który z Ojcem i Du­chem Świętym umiłował nas na wielu wieków. Amen.

 

Modlitwa o jedność w Europie i świecie

 

Święty Andrzeju Bobolo, wielki Patronie jedności! Nie przestajesz nam przypominać o wielkim pra­gnieniu Jezusa, wyrażonym w 3ego modlitwie do Ojca za wszystkich uczniów: „Oby się tak zespolili w j wino, aby świat poznał, żeś Ty 1Vlni.e posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś". Zosta­łeś nam dany jako Patron, święty Andrzeju Bobolo, aby nam pomagać w drodze ku jedności, na pierw­szym miejscu w Kościele, by zgodnie z pragnie­niem Pana jeden Kościół stał się znakiem i zaczy­nem jedności całej ludzkości. Wspieraj swoim wsta­wiennictwem powierzoną Tobie Ojczyznę w jed­noczącej się Europie, by z naszym owocnym udzia­łem wzrastała cywilizacja miłości w Polsce, Euro­pie i świecie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

Modlitwa za Ojczyznę

 

Boże, za przyczyną świętego Andrzeja dopełnij miłosierdzia nad naszą Ojczyzną i odwróć grożące jej niebezpieczeństwa. Natchnij mądrością jej rząd­ców i przedstawicieli, a jej obywateli zgodą i su­miennością w wypełnianiu obowiązków. Daj jej kapłanów, zakonników i zakonnice pełnych ducha Bożego i żarliwych o zbawienie dusz. Umocnij w niej ducha wiary i czystości obyczajów; wytęp wszeł­ką zazdrość i zawiść, pijaństwo, niepo-szanowanie mienia społecznego, niechęć do rzetelnej pracy oraz uszanowanie prawd każdego człowieka. Niech ro­dzice i nauczyciele w bojaźni Bożej wychowują młodzież i przygotowują ją do życia w społeczeń­stwie. Niech ogarnia wszystkich duch poświęce­nia i ofiarności względem Kościoła i Ojczyzny, duch wzajemnej życzliwości, jedności i przebaczenia. Amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

P I E Ś N I: